Pokazywanie postów oznaczonych etykietą System Of A Down. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą System Of A Down. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2020

Trzeba było na nich 15 lat czekać.

Ostatnimi czasy na muzyczny rejon powrócił zespół System Of A Down z dwoma utworami "Protect The Land", oraz "Genocidal Humanoidz". Łatwo się domyśleć, że dotyczą one tego, co teraz dzieje się w Artsakh (Górski Karabach), Armenii. Jest to dość zagmatwany temat, w sensie, trzeba by było się wczytać, bo z tego mówił Faza z kanału Przez Świat Na Fazie, to i Armenia i Azerbejdżan mają gdzieś tam jakieś swoje racje co do tematu Górskiego Karabachu. Aczkolwiek, patrząc na to, że dla Armenii jest to teren, na którym byli ich przodkowie, a Azerbejdżan chce owe tereny dla swoich jakichś korzyści, i razem z Turcją źle się zachowują, to jestem po stronie Armenii. 

Niestety bardzo mało widzę i słyszę, o tym co tam się dzieje. Gdyby nie to, że znam zespół System Of A Down i obserwuję jego profil, jak i osobiste profile jego członków, to kompletnie nic nie wiedziałabym o tych różnych bombardowaniach, że Rosja zrobiła zawieszenie broni, po czym Azerbejdżan zerwał tą umowę. I tym podobne rzeczy. Też nie wszystkie rzeczy czytam, bo zwyczajnie sam tytuł, sam nagłówek, czy samo zdjęcie potrafi spowodować u mnie łzotok. Strasznie mi smutno, że w takich czasach, gdy już świat przeszedł wojny, jeszcze ktoś się odzywa bombardowaniem. 

Fakt, że gdzieś jeszcze człowiek ginie z rąk innego człowieka mnie dołuje. Nie wiem jak dzisiejszych czasach w ogóle człowiek może zginąć z rąk innego człowieka. Nie mam bezpośredniego kontaktu z tym, ale wewnętrznie mnie to rozwala. Dotychczas sceny wojenne widziałam w filmach, a teraz widzę nagrania z realnych wydarzeń. Kiedyś by mnie to prawdopodobnie nie obchodziło, ale chyba im robię się starsza, to zwracam uwagę jakąkolwiek na to, co się dzieje na świecie. 

Czytając biografię System Of A Down poniekąd można dowiedzieć się było czegoś o Armenii, no bo w sumie ich twórczość opierała się na tych wydarzeniach. I poza tym, że dowiedziałam się o czym dany utwór mówi, opowiada, to i przy okazji poznałam trochę historii. Zwyczajnie szkoda mi Armenii, bo dużo przeszła, pożyła chwilę w spokoju, i z powrotem coś się dzieje. 

Zaś Azerbejdżan gdyby nie Turcja i jej konkretne cele, nie miałaby dużo do powiedzenia i nawet by tej wojny nie rozpoczynała, patrząc na to, że zwyczajnie nie miałaby jak jej rozpocząć, bo jest biedna pod kątem militarnym. A prezydent Turcji wziął sobie za autorytet niejakiego Austryjackiego akwarelistę, który pomordował miliony ludzi. Brawo, lepszego nie można było sobie znaleźć. A to że bombardują cywilów, szkoły, bloki mieszkalne, domy, i że w ogóle bombardują, no to dla mnie są skończeni w moich oczach.



Po premierze tych dwóch poniższych utworów musiałam sobie je przetrawić, parę razy posłuchać, posłuchać i śledzić tekst jednocześnie. Słuchając "Protect The Land" i oglądając teledysk to tego utworu zwyczajnie potrafiły mi lecieć łzy z oczu, pojedyncza, dwie, trzy, ale jednak. Melodia, słowa, obrazy z teledysku powodowały, że nie wytrzymywałam. Teraz już trochę mniej, ale jak się mocno wczuję w utwór, to nadal się zdarza. "Genocidal Humanoidz" nie wywierał już aż takich emocji, bo z niego wypływa taka złość.

Ja zespół poznałam gdzieś w okolicach 2009-2011, tak na oko, bo dokładnie nie pamiętam. Plus nie przesłuchałam całej dyskografii od razu, tylko tak po kawałku, a za jakiś czas, gdy już takie mocniejsze dźwięki mnie nie drażniły, przesłuchałam wszystko. Dlatego jakoś mocno nie odczułam ich nieobecności. W szczególności jak w tym czasie poznawałam innych artystów. Tam czasami pojawiła się myśl, że fajnie, jakby coś zrobili, ale najczęściej to było wtedy, gdy natrafiłam na jakiś nagłówek muzycznego portalu z nazwą System Of A Down w tytule. Ale wiem, że są osoby, które faktycznie te piętnaście lat czekały. I widzę po komentarzach, że im się podoba nowa muzyka. Nic dziwnego, bo nowe wydanie Systemu brzmi, jakby w ogóle tej przerwy nie było. Jest jakiś powiew świeżości, bo realnie ten czas minął, ale brzmienie jest ciągle Systemowe. Słuchacze też zwrócili uwagę na problem poruszany w utworach i są całkowicie z zespołem. 

Też pojawił się wywiad, gdzie zespół opowiada co skłoniło ich do zgarnięcia siebie znowu i więcej o temacie poruszanego w utworach, oraz o zbiórce dla Artsakh i Armenii. 


System Of A Down - Protect The Land (Official Video)




System Of A Down - Genocidal Humanoidz (Official Audio)




System Of A Down - Speaking Out For Artsakh (Band Interview)



środa, 25 lipca 2018

System Of A Down "Hipnotyczny Krzyk" - hipnotyczna książka Bartka Koziczyńskiego

Mam przeczytane trzy biografie artystów (no w sumie teraz cztery), których słucham już długi czas. Nie wiem czy mają tak wszyscy, ale jak ja słucham powiedzmy jakiegoś zespołu, czy innego muzyka, już na prawdę długi czas, i mogę nazwać się fanem, to jestem ciekawa ich historii, w sposób jaki tworzą, co jest inspiracją. Więc kiedy dowiedziałam się, o tym, że wyjdzie biografia takiego zespołu jak System Of a Down, no to ja od razu stwierdziłam, że ja tą książkę muszę kupić i przeczytać. Tylko ta biedna książka czekała rok, ROK na przeczytanie. Było to spowodowane, że miałam nieskończoną część "Wiedźmina", a ja nie czytam następnej książki, kiedy nie mam skończonej. Dodatkowo to był czas, kiedy ja "Wiedźmina" czytałam na nudnych lekcjach, przed lekcjami, ale to był też czas, kiedy próbowałam utrzymać w miarę dobre oceny, bo wiedziałam, że na przykład z matematyki, to ja będę miała dużo do poprawiania na semestr na przykład, więc tej książki nie czytałam, dodatkowo jakaś taka ochota na czytanie mi przeszła.


Ale teraz, po skończeniu szkoły, doszłam do wniosku, że trzeba w końcu przeczytać tę Systemową biografię, kiedy już jest się po maturach i innych egzaminach, a "Wiedźmin" już w sumie dawno skończony. Ta książka też przeczytana, a ja mam jeszcze siedem i zamiast czytać, to ja zamulam przed kompem i nie wyrabiam z wpisami na czas i są, że tak powiem, nieświeże... Muszę się nauczyć systematyczności, czy coś...

Autor zaczął od samego początku, bo historia zespołu System Of A Down wiąże się z wydarzeniami z przeszłości. A tymi wydarzeniami są dzieje z roku 1915, gdzie 24 kwietnia Turcja wydał rozporządzenie o eksterminacji Ormian. W tym ludobójstwie straciło życie około 1,5 miliona ludzi. Jednak to ludobójstwo, nie zostało uznane za za ludobójstwo. I właśnie między innymi za oficjalne przyjęcie Rzezi Ormian za ludobójstwo walczy zespół, po przez muzykę, przez co powstały o tym ich utwory. 

Jak czytałam o tym co się działo z Ormianami, jak byli traktowani przez Turków, to jest coś niepojętego. Ja nie interesuje się zbytnio historią, jakoś niezbyt mnie interesuje przeszłość, to co się kiedyś działo na świecie, ale czytając co przeżywali tamci ludzie w jakiś sposób mnie to poruszyło. To jest nie do ogarnięcia, co człowiek może zrobić drugiemu człowiekowi i to jeszcze z czyjegoś polecenia. 

W kolejnych rozdziałach opisana jest historia członków z zespołu, każdego z osobna i na każdego przypada osobny rozdział. Każda historia rozpoczyna się dziadków , którzy uciekali, aby ratować swoje życie przed Rzezią. Ostatecznie rodziny muzyków trafili do Hollywood, w którym życie nie było takie piękne, jak wszyscy myśleli, a muzycy odkrywali jego ciemne strony. Jeden z nich, Daron Malakian, był najbliżej tej ciemnej strony, bo miał przyjaciół gangsterów i był bliski uzależnieniom, ale na szczęście się "ogarnął", a że od dziecka kochał muzykę, to właśnie jej chciał się poświęcić. I tak wkrótce stworzył zespół, do którego dołączył Serij Tankian, jako wokalista. wtedy byli pod nazwą Soil, ale gdy skład się trochę zmienił, postanowili nazwę zmienić i tak z tytułu wiersza Malakiana, "Victims Of A Down" powstała nazwa System Of A Down, a autor wiersza cieszył się, że na półkowych sklepach ich płyta będzie leżeć obok Slayera. 




To co mnie pozytywnie zaskoczyło, to to, że praktycznie wszyscy od dziecka interesowali się muzyką, grali na jakimś instrumencie, i to nie tylko na takim, co grają w zespole. Granie na wielu instrumentach wzbudza we mnie podziw, bo nauka na instrumencie jest trudna, tak wynika z mojej perspektywy. Więc jak ktoś gra nie tylko na jednym, a na wielu instrumentach, to ja podziwiam. 

Kiedy rozdziały opowiadały o powstawaniu każdego z albumów System Of A Down, to było wciągające i ciekawe czytanie. Ja jakoś dawno tego zespołu nie słuchałam, ale kiedy czytałam opis kawałków, to ja w głowie słyszałam dany utwór, a kiedy był opisywany krok po kroku, czy raczej dźwięk po dźwięku, to ja wiedziałam o jaki ten dźwięk chodzi i w którym momencie utworu on był, to było świetne! Czytało się, a w głowie grała mi muzyka. No i dzięki temu nabrała mnie ochota ogólnie na słuchanie Systemu. Świetne jest opisane jak komponowali, świetnie są opisane dźwięki, bo w przeciwieństwie do mnie, zrobił to ktoś, kto się na tym znał (Nie wiesz o co chodzi? Patrz poprzedni post). Teksty zespołu są w dużej mierze związane z polityką, wspominanym Ludobójstwie Ormian, ale są i takie o nie poważnym znaczeniu.
Opisane są także oddzielne projekty chłopaków z zespołu, bo wiadomo miał swoją przerwę w działalności ale w czasie tej przerwy byli aktywni muzycznie. Ogółem to była wzmianka o wszystkich, ale najważniejsze, które odbiły się echem projekty, to muzyka od osobnego zespołu Darona Malakiana i solowej ścieżki Serja Tankiana. 


Malakian stworzył osobny zespół, nazwał go Scars On Broadway i wydali płytę z piętnastoma/siedemnastoma (w zależności jaką wersję się bierze pod uwagę) kawałkami, które zostały skomponowane, jak się nie mylę, całkowicie przez Darona, tylko nagrane przez członków zespołu. Utwory są podobne w brzmieniu do Systemu, ale są jednak bardziej melodyjne, trochę lżejsze i mniej skomplikowane pod względem kompozycyjnym. Ogólnie niedawno odbył się powrót tego zespołu i wyszedł nowy album, ale o tym napiszę kiedy indziej, ale cieszę się, że wydali coś nowego, bo rzecz jasna jest świetne! 


Ale nie tylko Daron Malakian jest utalentowanym multiinstrumentalistą, bo przecież Serj Tankian też swoje sam komponował. Stworzył cztery albumy, własną symfonię, ścieżkę dźwiękową do filmu "1915" oraz album "Serart" ze wspólnego projektu z  Arto Tunçboyacıyanem. Mimo iż wiedziałam o tej solowej działalności Tankiana, jakoś nic mnie nie skłoniło, żeby posłuchać, zobaczyć, ale dzięki książce "Hipnotyczny Krzyk" to się zmieniło. Wprawdzie nie dosłuchałem wszystkiego, ale dwie pierwsze i połowę trzeciego liznęłam, i na przykład taki album "Elect The Dead" jest świetny, czego przykładem jest na przykład kawałek "Empty Walls", który jest świetny, a kiedy go pierwszy raz usłyszałam, to miałam potem tylko ochotę puszczać go na okrągło. Dodatkowo nie mogę wyjść z podziwu, jak można tak szybko śpiewać. 

Niedawno natknęłam się na pewnego rapera, którego utwór był w jakimś filmiku na YouTubie i mi się spodobała, to pomyślałam że zobaczę co ten raper jeszcze ma za utwory, bo może mi się spodoba. I tak trafiłam na kawałek nagrany z Serjem, a niedługo potem czytam o tym w tej książce. To było świetne. Kawałek nosi tytuł "Straight Out The Gate", a raper nosi pseudonim Tech N9ne. 

To co mnie chyba najbardziej urzekło w działalności Tankiana, to fakt, że postanowił spełnić marzenie swojego ojca i wydał jego płytę. Ta historia tak mnie urzekła, to było piękne. 

Fajnie  było poznać historię zespołu jak i historię każdego z osobna. Książka jest napisana tak, że lekko się ją czyta, ale mocno wciąga, chce się ją czytać, rozdział po rozdziale, po prostu  jest hipnotyzująca. No może pod koniec trochę nieciekawe, bo praktycznie było tylko o działalności Tankiana, ale na szczęście, to długo nie trwało, bo książka się skończyła. Można to wybaczyć. Ponadto przed rozpoczęciem każdego z rozdziałów autor zamieścił jakiś cytat. Można znaleźć słowa wypowiadane przez ojca Malakiana, fragment tekstu jednego z utworu zespołu KISS, słowa Toma Morello, Ricka Rubina, Mike'a Shinody, czy nawet Adolfa Hitlera. Cytaty te są pewnego rodzaju ozdobnikiem, ale mający związek z danym rozdziałem, robi niezłą robotę. Do tej pory z cytatami spotkałam się w biografii Linkin Park, jak się nie mylę. Jeżeli jest ktoś fanem System Of A Down, plus innych działań członków zespołu przed zespołem, czy w trakcie jego przerwy w działalności, albo po prostu ciekaw jego historii, to polecam. 

I na koniec cytat z fragmentu książki, który utknął mi w głowie. Chciałam go gdzieś umieścić wcześniej, ale jakoś się nie złożyło. Po przeczytaniu tego, plus wyobrażenie sobie tego podczas czytania zapadło mi w pamięć. W książce to jest początek opisywanego życiorysu perkusisty, John'a Dolmayana, który jako czterolatek uciekał z Libanu razem z rodziną. 

   "Miałem cztery lata. Mama była w ciąży. Trwała wojna domowa z       udziałem Syrii i Izraela. Liban był polem bitwy. Sypiałem w         łóżeczku. Nie płakałem często - dziś płaczę więcej... Rodzice       mnie z niego wyjęli. Pięć czy dziesięć minut później zaczął się     ostrzał. Kula przebiła mur i uderzyła w poduszkę, na której         wcześniej spoczywała moja głowa. Mój ojciec postanowił wyjechać."