Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trailer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trailer. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2022

W grudniu wrócimy na Pandorę.

Po tylu latach zapowiadania nie tylko drugiej części, a kolejnych filmów z tytułem "Avatar", po trzynastu latach w końcu pojawiła się jakaś zapowiedź. 

Nie do końca chciało mi się wierzyć, ale widziałam to, będąc w kinie. Poszłam z kumpelą na drugiego "Doctora Strange'a" i oczywiście przed filmem leciało mnóstwo reklam. I gdy pojawiły się na ekranie znajome istoty z filmu z 2009 roku, w pierwszej chwili myślałam, że to pewnie jakaś reklama gry. Ale szybko zdążyłam zauważyć, że to ma za dobrą grafikę na grę. I włączyła mi się fascynacja tym, co widziałam na ekranie.

Chyba ja, jak i reszta ludzi w kinie podczas tego seansu, byliśmy jednymi z pierwszymi, którzy zobaczyli zapowiedź nowego Avatara, bo to był dzień, w którym dopiero "Doctor Strange" wchodził do kin, a parę dni później zapowiedź ta pojawiła się w internecie. W tej zapowiedzi widzimy krajobrazy Pandory, główną rolę gra woda. Widzimy też bohaterów, oraz pozostałe postacie i towarzyszące im stworzenia. Pada tylko jedno zdanie, a całości towarzyszy piękna muzyka. 

I, nie wiedzieć czemu, po obejrzeniu tej zapowiedzi, się wzruszyłam. Nie wiem dlaczego i o co chodzi, no ale tak zareagowała moja głowa. Jest możliwe, że to przez to, że pierwszy "Avatar" był też jednym z pierwszych filmów w kinie, chyba pierwszy, jaki oglądałam w 3D i pierwszy z takim stworzonym własnym światem. Pierwszy film mnie oczarował i choć dawno go nie widziałam, to myślę, że nadal oglądało by się go z przyjemnością. Więc tak pomyślałam sobie nostalgicznie, że ponownie zobaczymy Avatarowy świat, stworzony dzięki nowszej technologii, co sprawi, że efekt będzie jeszcze lepszy.

Mam nadzieję, że to będzie równie dobry film, jak ten pierwszy. Mam też nadzieję, że wybiorę się na nowego Avatara do kina. 




czwartek, 1 października 2020

Problemy z potworami. | LOVE AND MONSTERS Official Trailer

Zważając na to, że nie mam energii na nic (dzięki ci, jesień), to stwierdziłam, że w końcu podzielę się trailerem do fajnie zapowiadającego się filmu, który wisi u mnie w przeglądarce od czasu, gdy pojawił się w internecie (15 wrzesień) i do tej pory nie złożyło się, żebym się za to wzięła 😆.

Jako osoba, która od jakiegoś dłuższego czasu lubi aktora Dylana O'Briena, to obserwuję, czy nie wychodzi jakiś nowy film z jego udziałem. Jest kilka nadchodzących produkcji z jego udziałem i właśnie do sieci wjechał trailer do jednej z nich. Z początku, gdy znany był tylko tytuł roboczy i krótki opis no to jakoś szczerze mnie to nie zaciekawiło. Na tym etapie to było takie meh, i też zresztą dużo wiadomo nie było o tym filmie, więc na nic się nie nastawiałam (w przeciwieństwie do środowiska fanek aktora, które się jarały każdą, nawet niepotwierdzoną informacją 😝). Tak było aż do momentu pojawienia się traileru.

Gdy pojawiła się informacja o tym, że trailer ma ujrzeć światło dzienne, we mnie narodziła się ciekawość. Było mało informacji, więc trailer rozszerzył by horyzonty. I obejrzałam go. Jak ja się pozytywnie zaskoczyłam, to taką miałam radochę, podczas oglądania tego traileru, że nawet sama tego się nie spodziewałam. 

Po pierwsze - JEEP! Kto wie, kto zna, i kto jest wtajemniczony, to będzie wiedział o co chodzi. Pokrótce powiem, że Dylan grał w serialu "Teen Wolf" i tam jeździł właśnie Jeepem, tylko że niebieskim. Nie wiem, czy to było planowane przez twórców, czy to tak zwany easter egg, czy kompletny przypadek, ale ja się uradowałam. W końcu w środowisku serialu "Teen Wolf" Jeep jest kultowy. 

Po drugie - O'Brien zmieszał chyba wszystkie swoje role, przynajmniej te co znam, i wyszła postać Joel Dawsona, jedna z głównych postaci filmu "Love And Monsters". Widać, ze postać Joela da dużo humoru w filmie, a z jego charakterem może być ciekawie.

Dodatkowo ja lubię tematy około po apokalipsowe, no i trochę przemawia do mnie sceneria filmu. Też to będzie trochę nietypowe, bo zazwyczaj w świecie po jakiś dziwnych wydarzeniach, to panuje jakaś zaraza, albo łażą zombie, albo jest radioaktywnie, a w "Love And Monsters" są potwory. Jak to w trailerze powiedzieli, monster uprising. 

Tak więc po 'monster uprising' nasz bohater wyrusza w podróż, by odnaleźć swoją dziewczynę. Po drodze spotyka innych ziomków, potwory, z którymi musi on jak i ci ziomkowie się jakoś uporać, no i psa. Choć jestem pozytywnie nastawiona, to jednak nie robię sobie jakiś wygórowanych nadziei, tak just in case. Też nie spodziewam się jakiegoś Oscarowego filmu, myślę, że to będzie fajny film przygodowy, żeby się wyluzować, obejrzeć coś z humorem i fajnymi przygodami. No umówmy się, takie filmy też są potrzebne. 

Film premierę swoją będzie miał 16 października, ale nie w kinach, tylko w internecie. Nie wiem, czy na Netflixie, czy gdzie, ale pewnie łatwo będzie go znaleźć. Tak więc wtedy zobaczymy, czy trailer mówił prawdę.


wtorek, 10 września 2019

"BAD BOYS" POWRACAJĄ!

Kultowy film i kultowi bohaterowie wracają! 
Dwa filmy powstałe pod główną nazwą "Bad Boys" są dla mnie sentymentalne. Pamiętam, że za każdym razem gdy leciały one w telewizji, to ja zasiadałam i oglądałam. Były one moimi jednymi z ulubionych filmów. Niestety nie wiem czy nadal tak jest, bo od około dwóch lat nie oglądam telewizji i nie śledzę filmów, które stacje telewizyjne puszczają, a na komputerze rzadko oglądam jakiekolwiek filmy i w sumie jest możliwość, że coś się pozmieniało. Jednak to co zostało mi w pamięci to dobra dawka humoru, komiczne dialogi, czy sytuacje, w dodatku ten humor był taki charakterystyczny. Dwaj główni bohaterowie, którzy są przeciwieństwem siebie, ale te przeciwieństwa się przyciągają i jest to świetny duet. Pamiętam jak za dzieciaka, czy nastolatka oglądałam filmy akcji czy tam sensacyjne, bo lubiłam jak się strzelają, jak są wybuchy i tego typu rzeczy, które również są w filmach "Bad Boys". 

Pierwszy film swoją premierę miał w roku 1995, dwadzieścia pięć lat temu, zaś drugi film premierę miał w 2003 roku, a po siedemnastu latach film powróci na początku przyszłego roku, bo premiera wyznaczona jest na 16 stycznia i tylko JEDEN DZIEŃ po niej będzie Polska premiera! Skąd ta ekscytacje, że tylko DZIEŃ PO? Otóż pierwszy film premierę miał w kwietniu, a w Polsce pojawił się dopiero w grudniu, natomiast dwójka premierę miała w lipcu, a w Polsce w październiku. No i ogólnie w Polsce premiery filmów są opóźniane nawet do roku, także ten 😆.

Trzecią część nazwali "Bad Boys For Life" i kiedy obejrzałam trailer, to te wspomnienia z małolata wróciły. Powtórzyli kultową scenę, która jest na początku traileru, widać, że znowu będzie ten charakterystyczny humor, no ja czuje ten klimat z dwóch poprzednich filmów. I jeszcze ta muzyka nawiązująca do dwóch poprzednich. No ja mam nadzieję, że tego nowego nie zepsuli, że to będzie godne poprzedników. Ja jestem nastawiona pozytywnie. Przed premierą "Bad Boys For Life" dobrze będzie sobie przypomnieć dwa poprzednie filmy, więc przy okazji zobaczę, czy nadal będą mi się podobać 😊😉.



piątek, 5 października 2018

Nowy album Imagine Dragons już w listopadzie ! - "Origins" (Official Trailer)

Wczoraj do sieci trafił trailer nowego albumu od Imagine Dragons! 
Jak ja go oglądałam to moja reakcja była podobna jak na obrazku obok. Ja się tak ucieszyłam, bo po tym jak zespół opublikował utwór "Natural", który z resztą jest genialny i ja mogę go słuchać na okrągło i mi się nie znudzi, to pomyślałam sobie, że to jest taki tak jakby dodatkowy utwór bez albumowy jak "Roots", a przeszło mi przez myśl, że mogła by być płyta w klimatach tego utworu. I JEST ! 😁 

Dodatkowo całkiem niedawno pojawił się utwór "Zero", którego jak słucham, to wprawia mnie w taką radość, przez wesoły ton tego kawałka, ja podczas słuchania uśmiecham się, on jest po prostu świetny ! 😄 

Album zatytułowany "Origins" pojawi się 9 listopada i sądząc po niedługich fragmentach nowych utworów z tej płyty, będzie to kolejna dawka dobrej muzyki! 

Poniżej jest oczywiście trailer, gdzie poza fragmentami muzycznymi są też wypowiedzi muzyków na temat "Origins" 😊😉. 

No ja tam nie wiem jak wy, ale ja jestem podekscytowana 😃😍.