Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film na YouTube. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film na YouTube. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 marca 2022

Olsikowa wróciła na YouTube!

W trakcie robienia innych rzeczy postanowiłam sobie popisać.

Wydawałoby się, że YouTuberzy to po prostu ludzie, którzy coś tam tworzą w internecie. Obejrzysz wideo, możesz lubić jakąś osobę prowadzącą i czerpać przyjemność z treści jakie tworzy. Tak samo jak zacząłeś oglądać daną osobę, tak samo możesz odejść od jej filmów. Jednak jak dwa lata temu Olsikowa dodała swój ostatni film, na tamten czas, to zrobiło mi się smutno i potem przez cały ten czas czegoś brakowało mi w internecie. Jedynie miałam namiastkę jej działalności na Instagramie, gdzie się wciąż udzielała.

Niedawno Olsikowa poinformowała na instastory, że przygotowuje ważne ogłoszenie. I gdy przyszła pora, to ogłoszenie się pojawiło. I jak się okazało, była to wiadomość o jej powrocie na YouTube. I jak ja się ucieszyłam. Nawet sama się nie spodziewałam, że będę się cieszyć powrotem jakiejś obcej osoby, tworzącej coś w internecie na jakąś platformę. Gdy przyszedł czas i pojawił się ten pierwszy od dwóch lat film powrotny, tak mi się przyjemnie zrobiło, taką nostalgią zawiało i wspomnienia wróciły. 

Nie pamiętam już w jakich okolicznościach natknęłam się na film Olsikowej, który rozpoczął to wszystko, ale mnie to zaintrygowało. Mimo, że z początku próbowałam ignorować inne proponowane filmy, to jednak to zainteresowanie. Nie wiem dlaczego, ale z jakiegoś powodu jak mnie coś w jakiś sposób zainteresuje, to mimo to to ignoruję. Nie mam tak zawsze, ale nie wiem od czego to zależy. Ale jak to zwykle bywa, w końcu kliknęłam w któreś wideo. Nie mogłam spać, więc chciałam się czymś zająć. A dalej to już samo poszło. I to co mnie zauroczyło w tych filmach, to pozytywność. Na każdym filmie Olsikowa była szeroko uśmiechnięta, rzucająca żartami, tworząca różne kreatywne rzeczy (nie tylko rysunki) i opowiadało o tym co robiła z taką pasją, a w tym wszystkim była sobą. Pamiętam jak motywowała mnie do działania, czy poprawiała humor, jak miałam gorszy dzień. Będąc młodszą bardzo mi imponowała. Bardzo ją podziwiałam, że potrafi łączyć studia, chyba nawet pracę, i nagrywanie na YouTube. Im dłużej siedziałam w tym świecie, tym jeszcze bardziej interesowałam się rysunkiem, tym mocniej czekałam na nowe wideo. Odkryłam też kanał z Vlogami i to też było pełne pozytywności. Kanał Olsikowej to było coś innego od tego wszystkiego co było na YouTube i to mnie cieszyło.

I to chyba było to, przez co było mi smutno, jak dodała ostatni film, i cieszyło, kiedy powróciła.

Prawdopodobnie jeszcze miałam coś w głowie do napisania, ale jak zwykle, w trakcie pisania powyższego teksu, wywiało mi to z głowy. No ale cóż. Miało być krótko i jest krótko.




piątek, 19 listopada 2021

Polska granica.

Ciągle widzę dyskusje w komentarzach głównie na Facebooku, gdzie ludzie wygłaszają swoje racje, czy to co się dzieje na granicy Polski teraz, to złe czy dobre. Jedni stoją po stronie imigrantów i uważają, że trzeba im pomóc, zaś drudzy są po stronie naszych mundurowych i uważają, że granicy trzeba bronić. 

Obejrzałam nawet film na YouTube, gdzie anglojęzyczny kanał informował co dzieje się na Polskiej granicy i to co mnie zdziwiło czytając pod nim komentarze, bo przecież niektórzy tworzą narrację, że Polska zła i niedobra, to to, że ludzie z Kanady, Ukrainy, Niemiec, czy nawet Rosji są za działaniami obronnymi, cieszą się, że Polacy broniąc swoją granicę bronią także granice Europy (bo Europa przecież przekonała się, co to uchodźcy).


Oczywistym jest, że każdy kraj ma obowiązek bronić swojej granicy. Chcesz przekroczyć granicę? Zrób to legalnie. Nie chcesz zrobić tego legalnie? To won. Proste. Bardzo dobrze, że broniona jest nasza granica przed NIELEGALNYMI uchodźcami, którzy są jeszcze marionetkami Białorusi. Dodatkowo są agresywni. I podejrzewam, że gdyby zostali wpuszczeni do naszego kraju ich zachowanie by się nie zmieniło.

Ci, co użalają się nad losem tych wszystkich osób koczujących na granicy powinni zdać sobie sprawę, że oni sami decydują o własnym życiu, oni sami zdecydowali się co robią, to przez nich samych są w miejscu, w którym się znaleźli. Plus, kobiety i dzieci? Przecież ja tam widziałam samych mężczyzn i młodych chłopaków, a nawet i te DZIECI potrafiły rzucać kamieniami... Kobiety i dzieci były często podstawiane, nakręcili materiał o tym, że Polska niedobra, po czym ich zabierano stamtąd, bo mężczyźni i cała reszta zaczęła rzucać kamieniami. 

Cieszę się, że w manipulacje ludzie nie wieżą i są za Polakami. Dobrze, że ludzie mają rozumy i nie idą za myśleniem swojego rządu. A w temacie tych jakże "biednych i niewinnych" imigrantów, to warto poszerzać wiedzę. Bo oni nie są tacy biedni i niewinni. Dlatego polecam obejrzeć poniższy film. I parę innych filmów od tego twórcy, który już dawno informował o uchodźcach i o ich zamiarach. 

Niech wiedza będzie z wami.


                       O nachodźcach przy polskiej granicy

środa, 22 lipca 2020

Ostatni raz.

Miałam już zostawić ten temat, ale nadal pojawiają się w internecie rzeczy o BLM i koło BLM i ogólnie wszystko co z tym jest związane, które po prostu mnie irytują.

Cały czas widzę rzeczy tego typu w internecie, głównie na Instagramie, i z uwagi na to, jakie ja mam na ten temat wyrobione zdanie, irytują mnie i już nie mam ochoty się na nie patrzeć po prostu. Owszem, są takie rzeczy, które mogę ścierpieć, po prosu idę dalej przeglądając daną stronę, ale są takie (w większości), które potrafią mnie tak zdenerwować, że mam ochotę od obserwować dany profil (no nie robię tego, bo po coś ten profil zaobserwowałam, a poruszany temat jest chwilowy [chyba]). 

To co mi najbardziej przeszkadza, to to, że ludzie samodzielnie nie myślą i powtarzają to, co mówią im popularne osoby, gwiazdy, influenserzy i inne takie. Nie otworzą szerzej oczu, żeby więcej zobaczyć i zaślepieni podążają w złą stronę. 

A co sądzę o tej sytuacji? Moje zdanie można wyciągnąć z oglądania między innymi tych dwóch filmów poniżej. Nie będę się rozpisywać i główkować jak to napisać o co mi chodzi, bo to nie ma sensu, w momencie, gdy człowiek w tych filmach powiedział wystarczająco wystarczy je obejrzeć. Nie ma sensu się powtarzać. 

Carrioner zrobił już wcześniej podobny materiał, co też udostępniałam, bo zwyczajnie się z nim zgadzam, zgadzam się z tym co mówi i w sumie one by wystarczyły, ale odezwało się takich dwóch, co trzeba było wyjaśnić i dzięki temu powstały kolejne dobre materiały. Ten pierwszy ma tylko dwadzieścia minut, ale za to ten drugi, który jest na BitChute ma już dwie godziny, więc tamci dwaj zostali rozłożeni na czynniki pierwsze 😆. 

Nie wiem jak to wyjdzie, ale chce, by to był ostatni wpis o tej tematyce. Przynajmniej ja to chcę zostawić. No chyba, że Carrioner wypuści kolejny materiał 😂.


Gargamel ZAORAŁ Eggmana | Transkrypt Georga F.


DWÓCH IGNORANTÓW PODCAST! - GARGAMELVLOG I GENERATOR MUSZĄ PRZESTAĆ

DWÓCH IGNORANTÓW PODCAST! - GARGAMELVLOG I GENERATOR MUSZĄ PRZESTAĆ
[kliknij w obraz by przejść do filmu]


niedziela, 7 czerwca 2020

"Black Lives Matter" TO KPINA | ZAMIESZKI W USA! - Słuchaj, czego nie mówią, patrz na to, czego nie pokazują

Te dwa filmy podsumowują to co ja uważam o tym co się dzieje teraz w USA. Nic dodać nic ująć. 
A to, że czarnoskóra kobieta mówi, że te protesty to "żart", to chyba o czymś świadczy.
Warto się zapoznać, bo jak już wspominałam, ludzie idą w trochę złą stronę...


ZAMIESZKI W USA! - Słuchaj, czego nie mówią, patrz na to, czego nie pokazują
Tu powinien być film z YouTube, ale wyświetla mi się tylko taki obraz, jak poniżej, więc trzeba w ten obraz kliknąć, by do niego przejść.



"Black Lives Matter" TO KPINA



wtorek, 2 czerwca 2020

Zło złem nie pokonasz.

W ostatnim czasie bardzo głośno jest o sprawie Gearge'a Floyda, który został zamordowany przez policjanta. Możliwe, że nie byłoby tak głośno, gdyby nie to, że był to czarnoskóry mężczyzna, a ten policjant był biały. 

Gdy zaczynało się o tym coraz więcej mówić, byłam do tego sceptycznie nastawiona. Wszyscy udostępniali tylko zdjęcie Floyda i jego cytat "I can't breathe" oraz tylko JEDNO i to samo wideo, jak policjant dusi tego mężczyznę. 

Moje myśli były wtedy takie, że poza tym jednym nagraniem nie ma nic, albo przynajmniej nic innego poza nim nie udostępniali i nie stawiałam sobie żadnej tezy na ten temat. W głowie miałam jedynie domysły, że był jakiś powód tego jak zachował się ten policjant, że być może Floyd nie chciał się słuchać, stawiał się, nie chciał, by go aresztowano lub tym podobne rzeczy. Jednakże to co ostatecznie zrobił ten funkcjonariusz jest drugą sprawą, która jest warta potępienia. 

Czyli na tamten moment - coś spowodowało, że ten policjant go przytrzymywał, ale to że go zabił jest drugą stroną i z pewnością był winny temu zdarzeniu.

W internecie, a właściwie na Instagramie, bo tu najwięcej tego wszystkiego widziałam, zaczęły się rozpowszechniać hasła "i can't breathe", "Black lives matter", "Justice for George Floyd", coraz więcej plakatów, które udostępniały osoby popularne, jak i tacy zwykli ludzie. Ludzie w Ameryce wyszli protestować przeciwko rasizmowi. 

Ja, ponieważ byłam do tego sceptycznie nastawiona, po dwóch dniach miałam dość tych haseł, plakatów, transparentów, nagrań z protestów, oraz pokazywania tego, ze ci biali to najgorsze zło. Tak. Miałam takie wrażenia po niektórych rzeczach, że niektórzy ludzie przedstawiali białoskórych jako prawdziwe demony.

Tymczasem. 
Wybuchły zamieszki. 
Ludzie poza wygłaszaniem wyżej wymienionych hasem, a właściwie pod ich pretekstem, zaczęli rozwalać, podpalać, grabić. Byli to w większości czarnoskórzy (choć białych jednostek też nie zabrakło). Widziałam nagranie, jak najpierw agresywnie podchodzili do radiowozu, 'zachęcali' by ich rozjechał. Zaczęli wykrzykiwać "fuck the police".

Nie podobało mi się to, co się tam działo, i niestety niektóre reakcje policji też nie do końca były w porządku, ale w wielu przypadkach funkcjonariusze wykonywali tylko swoją robotę, próbowali rozgonić tych ludzi. 

Pomyślałam sobie wtedy - "Wait. JEDEN policjant dokonał się złego czynu i zabił bezpodstawnie człowieka. No plus ta trójka, co stała bezczynnie. No, ale, dlaczego obrażają CAŁĄ POLICJĘ", "dlaczego cała policja odpowiada za jedną osobę". 


Ja czekałam na jeden zapowiedziany materiał na ten temat. Długo nie trzeba było czekać na wypowiedź jednego człowieka z internetu, z którym w większości spraw i przypadków się zgadzam. 

Otóż Carrioner wypuścił film, który rozwiał moje wątpliwości i potwierdził moje przeczucia co do sprawy Floyda, oraz pokazał, że ci "pokojowi" protestanci nie są tacy pokojowi. Pokazał to jak obrzydliwie ludzie wykorzystują sprawę zmarłej osoby, do wykonywania przestępstw oraz to, jak media MANIPULUJĄ ludźmi. 

Do protestów nic bym nie miała, choć za zjawiskiem "protest" nie przepadam, ale zamieszki to już parę kroków za daleko. 

Patrząc na to co robią ci ludzie we własnym mieście, rozwalając go, czy też to, co robią oni innym ludziom, natoczyła mi się myśl, że oni sami pracują nad tym, żeby ludzie byli do nich uprzedzeni. 

Naprawdę zachęcam do obejrzenia filmu Carrionera, bo ZA DUŻO LUDZI idzie ślepo w złą stronę. 

I na koniec, jeszcze raz.
- George Floyd stawiał opór podczas aresztowania. 
- Policjant, który go "zakuwał w kajdanki" nadużył swojej władzy,      zabijając mężczyznę.
- Pokojowe protesty mogą być.
- Zamieszki są złem, a zło złem nie pokonasz. 
- Wykorzystywanie śmierci Floyda do przestępstw jest OBRZYDLIWE. 
- Biali ludzie również brali udział w protestach jak i zamieszkach.


"GEORGE FLOYD I ZAMIESZKI CZYLI JAK ZNISZCZYĆ WŁASNE MIASTO"


Kliknij w obraz, by przejść do obejrzenia filmu


środa, 18 marca 2020

Kwarantanna time

Światem opanował niejaki korona wirus, a niektóre polaczki już za czasów pierwszego PODEJRZANEGO o zakażenie siały panikę i wykupywały wszystko ze sklepów. To samo się działo, gdy pojawił się faktyczny zakażony, to już całkiem ludzie powariowali. Mogłam delikatnie to odczuć, gdy pojawił się pierwszy zakażony w moim województwie, lubelskim, i to jeszcze niedaleko miejscowości, w której mieszkam. Otóż tego dnia, co pojawiła się informacja o tym pacjencie, wieczorem, niedługo potem pojechałam załatwić pewną sprawę z mamą. Mama spotkała jakiegoś mężczyznę, co z resztą jechał wcześniej za nami, wyjechał ze sklepu, w którym, jak mówił, NIC NIE BYŁO, nawet PAPIERU TOALETOWEGO. Z racji tego, że tego samego dnia rano zawiozłam mamę na badania do szpitala, to świrować zaczęła i moja mama. I mówi do mnie "A co jeśli ja mam tego korona wirusa". Na co ja tylko w myślach miałam facepalma i próbuję jej wyjaśnić - "Ty byłaś w szpitalu RANO. O tym chorym pacjencie dowiedzieliśmy się WIECZOREM, który leżał w szpitalu w INNEJ MIEJSCOWOŚCI, a nie w Lublinie.". Dodatkowo, jak moja mama dowiedziała się, że tego chorego mają przenosić do szpitala, w którym ma mieć zabieg to już kompletnie zaczęła się panika. 

Sytuacja w Polsce się trochę pogorszyła od tamtego czasu i teraz mamy kwarantannę. I teraz, są dwie grupy ludzi, którzy mnie wkurzają. Pierwsza grupa, to ta kompletnych ignorantów, którzy czas kwarantanny uważają za WAKACJE i, póki jeszcze były otwarte, szli do centrów handlowych, albo jadą nad zalew... Druga grupa zaś, to tych, co aż ZA BARDZO PANIKUJĄ, boją się wszystkiego i właśnie wykupują ze sklepów, nawet papier toaletowy... No w sumie znalazła by się jeszcze trzecia grupa, tych co chcą chodzić do kościoła, ale może lepiej pominę ten temat. Wszystko podsycają media, informując że tu ktoś umarł, a tam ktoś nowy zachorował, nie wspominając, że są też osoby WYLECZONE. Ostatnio jak widziałam jakąś wiadomość, to było 3 zgony i 13 WYLECZONYCH, tu w POLSCE. Ale tylko RAZ widziałam wiadomość, gdzie ktoś poinformował o tych wyleczonych pacjentach. 

Owszem, epidemia jest poważna,  ale cała ta sytuacja mnie dość mocno irytuje. Irytuje mnie podejście ludzi, irytują mnie media. Panikując nie polepszymy sytuacja, a wręcz ją pogorszymy. Najlepiej zachować w jak najbardziej możliwy sposób spokój, poddać się tej kwarantannie i nie wychodzić bez potrzebnie z domu, a po wyjściu gdzieś w miejsce publicznie, myć ręce. Zalecam też obejrzeć poniższy film Carrionera i nie siać więcej paniki, jak inni...



KORONAWIRUS! - Czy jest powód do paniki? Co powinieneś wiedzieć



#ZostańWDomu

PS. To uczucie, kiedy myślałeś, że wpis się opublikował, a dwa dni później widzisz, że jednak nie... 🤦‍♀ Dziękuję komputerze...