Ciągle widzę dyskusje w komentarzach głównie na Facebooku, gdzie ludzie wygłaszają swoje racje, czy to co się dzieje na granicy Polski teraz, to złe czy dobre. Jedni stoją po stronie imigrantów i uważają, że trzeba im pomóc, zaś drudzy są po stronie naszych mundurowych i uważają, że granicy trzeba bronić.
Obejrzałam nawet film na YouTube, gdzie anglojęzyczny kanał informował co dzieje się na Polskiej granicy i to co mnie zdziwiło czytając pod nim komentarze, bo przecież niektórzy tworzą narrację, że Polska zła i niedobra, to to, że ludzie z Kanady, Ukrainy, Niemiec, czy nawet Rosji są za działaniami obronnymi, cieszą się, że Polacy broniąc swoją granicę bronią także granice Europy (bo Europa przecież przekonała się, co to uchodźcy).
Oczywistym jest, że każdy kraj ma obowiązek bronić swojej granicy. Chcesz przekroczyć granicę? Zrób to legalnie. Nie chcesz zrobić tego legalnie? To won. Proste. Bardzo dobrze, że broniona jest nasza granica przed NIELEGALNYMI uchodźcami, którzy są jeszcze marionetkami Białorusi. Dodatkowo są agresywni. I podejrzewam, że gdyby zostali wpuszczeni do naszego kraju ich zachowanie by się nie zmieniło.
Ci, co użalają się nad losem tych wszystkich osób koczujących na granicy powinni zdać sobie sprawę, że oni sami decydują o własnym życiu, oni sami zdecydowali się co robią, to przez nich samych są w miejscu, w którym się znaleźli. Plus, kobiety i dzieci? Przecież ja tam widziałam samych mężczyzn i młodych chłopaków, a nawet i te DZIECI potrafiły rzucać kamieniami... Kobiety i dzieci były często podstawiane, nakręcili materiał o tym, że Polska niedobra, po czym ich zabierano stamtąd, bo mężczyźni i cała reszta zaczęła rzucać kamieniami.
Cieszę się, że w manipulacje ludzie nie wieżą i są za Polakami. Dobrze, że ludzie mają rozumy i nie idą za myśleniem swojego rządu. A w temacie tych jakże "biednych i niewinnych" imigrantów, to warto poszerzać wiedzę. Bo oni nie są tacy biedni i niewinni. Dlatego polecam obejrzeć poniższy film. I parę innych filmów od tego twórcy, który już dawno informował o uchodźcach i o ich zamiarach.
11 listopada przeszedł tak zwany Marsz Niepodległości, który za bardzo nie miał nic wspólnego z marszem. Co to się tam działo, to to nawet nie jest kosmos. Patrząc na różnego rodzaju materiały ręce mi opadały, szlag trafiał i krew nagła zalewała, gdy widziałam tych "patriotów" oraz to co oni tam robili.
Ludzie, którzy byli przeciwni Protestowi Kobiet, którzy twierdzili, że ten protest to jakieś chuligaństwo, że powoduje on wielkie ryzyko zakażenia się koroną i różne takie rzeczy, sami wyszli na ulicę, bez maseczek (w przeciwieństwie do nich uczestnicy protestu mieli je założone), i jak wielka armia sebiksów rozwalali Warszawę. No inaczej nie można tego nazwać w momencie, gdy podpalili czyjeś mieszkanie, bo wyżej na balkonie była flaga LGBT i logo Strajku Kobiet, tylko szkoda, że nie trafili na tamto piętro i podpaliło się właśnie to niższe mieszkanie. Albo rzucali petardami, racami gdzie cieli, rzucali się na policjantów, i można by wymieniać. A na drugi dzień widziałam tylko nagłówki o zniszczeniach w Warszawie po tym marszu.
Samo podpalenie czyjegoś mieszkania, i jeszcze cieszenie się z tego jest czymś wręcz nienormalnym, a mówienie, że i tak był to pustostan, to już kompletna głupota. Przecież taki pożar mógł się roznieść po budynku, mogło coś się stać jeżeli była tam gdzieś niedaleko ognia instalacja gazowa. A co najważniejsze TO NIE BYŁ PUSTOSTAN. To było mieszkanie malarza artysty, któremu na szczęście udało się uratować dzieła, które były w podpalonym pomieszczeniu. Na szczęście policja poszukuje człowieka który prawdopodobnie rzucił tą racę i jednocześnie podpalił i mam nadzieję, że go tam złapią i poskładają.
Kliknij w obraz by przejść do strony
Oglądając wideo starcia narodowców na policję, wystarczyło JEDNO wideo, żebym się zagotowała ze złości. Policja wykonuje tylko swoją pracę, a tamci idioci krzyczą "zawsze i wszędzie policja jebana będzie", "wypierdalać" i tak dalej, rzucali w tych biednych policjantów racami, sobą, czy kurwa nawet DONICZKAMI z kwiatami. No kurwa debile. Rzucali się tam agresywnie na funkcjonariuszy, którzy musieli ich znosić. Ja nie wiem jak oni dali radę, bo ja po chwili oglądanie jednego tego wideo się zagotowałam jak czajnik z wodą. Na ich miejscu to ja tam bym do nich strzelała, z agresorami nie ma co się patyczkować. Jeden idiota machał flagą i pokazywał na nią przed policjantami, jedyne co mógłby zrobić, to wsadzić sobie ten kijek z kawałkiem materiału w tyłek, bo z niego taki patriota jak ze mnie mistrz matematyki (z matury miałam 16%). Z resztą jak każdy inny rzucający się jak wesz na grzebieniu uczestnik tego "marszu". Ci wszyscy terroryści z flarami, racami i petardami, w szczególności ci, który rzucali w policję, coś rozwalali i podpalali powinni ponieść karę. No a szturm husarii pod Empikiem przejdzie do historii. Jako mem.
Atak narodowców na policję. Marsz Niepodległości 2020
#marszniepodległości2020 Bitwa Pod Empikiem - szturm husarii.
Niestety zdarzyła się też przykra sytuacja ze strony policji. Postrzelony został fotoreporter "Tygodnika Solidarność". Wiadomo różni są ludzie, różne są sytuacje w takich wydarzeniach jak ten marsz i liczę na to, że był to zwyczajny wypadek, a jeżeli nie, to aby winny poniósł konsekwencje. Widok starszego pana, będącego w pracy, który został ranny i ma dziurę w policzku spowodował u mnie mokre oczy. Zwyczajnie przykro patrzy się na takie coś.
Kliknij obraz by przejść do strony
Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje w naszym kraju. Chyba będę musiała się do takich rzeczy przyzwyczaić, bo jak dobrze pójdzie to mam jeszcze sporo życia przed sobą i pewnie to nie jedyne sytuacje, jakie będą się tu działy. Chyba że stąd wyjadę no Niemiec.
Poniżej jeszcze parę rzeczy, jak na przykład "hajlujący" ziomek z marszu "Niepodległości", parę słów od Ruchu Ośmiu Gwiazd, swoją drogą polecam obserwować na Facebooku, i dopełnienie mojej pisaniny, czyli film Carrionera, który wyraża więcej niż tysiąc słów.
Kliknij w obraz by przejść na stronę
Pożar w mieszkaniu na trasie marszu. Ktoś rzucił racę, bo zobaczył baner Strajku Kobiet i flagę LGBT
Marsz Niepodległości 2020 czyli Niepodległa Patologia Zakompleksionych Chłopczyków
Miałam już zostawić ten temat, ale nadal pojawiają się w internecie rzeczy o BLM i koło BLM i ogólnie wszystko co z tym jest związane, które po prostu mnie irytują.
Cały czas widzę rzeczy tego typu w internecie, głównie na Instagramie, i z uwagi na to, jakie ja mam na ten temat wyrobione zdanie, irytują mnie i już nie mam ochoty się na nie patrzeć po prostu. Owszem, są takie rzeczy, które mogę ścierpieć, po prosu idę dalej przeglądając daną stronę, ale są takie (w większości), które potrafią mnie tak zdenerwować, że mam ochotę od obserwować dany profil (no nie robię tego, bo po coś ten profil zaobserwowałam, a poruszany temat jest chwilowy [chyba]).
To co mi najbardziej przeszkadza, to to, że ludzie samodzielnie nie myślą i powtarzają to, co mówią im popularne osoby, gwiazdy, influenserzy i inne takie. Nie otworzą szerzej oczu, żeby więcej zobaczyć i zaślepieni podążają w złą stronę.
A co sądzę o tej sytuacji? Moje zdanie można wyciągnąć z oglądania między innymi tych dwóch filmów poniżej. Nie będę się rozpisywać i główkować jak to napisać o co mi chodzi, bo to nie ma sensu, w momencie, gdy człowiek w tych filmach powiedział wystarczająco wystarczy je obejrzeć. Nie ma sensu się powtarzać.
Carrioner zrobił już wcześniej podobny materiał, co też udostępniałam, bo zwyczajnie się z nim zgadzam, zgadzam się z tym co mówi i w sumie one by wystarczyły, ale odezwało się takich dwóch, co trzeba było wyjaśnić i dzięki temu powstały kolejne dobre materiały. Ten pierwszy ma tylko dwadzieścia minut, ale za to ten drugi, który jest na BitChute ma już dwie godziny, więc tamci dwaj zostali rozłożeni na czynniki pierwsze 😆.
Nie wiem jak to wyjdzie, ale chce, by to był ostatni wpis o tej tematyce. Przynajmniej ja to chcę zostawić. No chyba, że Carrioner wypuści kolejny materiał 😂.
Gargamel ZAORAŁ Eggmana | Transkrypt Georga F.
DWÓCH IGNORANTÓW PODCAST! - GARGAMELVLOG I GENERATOR MUSZĄ PRZESTAĆ
W ostatnim czasie bardzo głośno jest o sprawie Gearge'a Floyda, który został zamordowany przez policjanta. Możliwe, że nie byłoby tak głośno, gdyby nie to, że był to czarnoskóry mężczyzna, a ten policjant był biały.
Gdy zaczynało się o tym coraz więcej mówić, byłam do tego sceptycznie nastawiona. Wszyscy udostępniali tylko zdjęcie Floyda i jego cytat "I can't breathe" oraz tylko JEDNO i to samo wideo, jak policjant dusi tego mężczyznę.
Moje myśli były wtedy takie, że poza tym jednym nagraniem nie ma nic, albo przynajmniej nic innego poza nim nie udostępniali i nie stawiałam sobie żadnej tezy na ten temat. W głowie miałam jedynie domysły, że był jakiś powód tego jak zachował się ten policjant, że być może Floyd nie chciał się słuchać, stawiał się, nie chciał, by go aresztowano lub tym podobne rzeczy. Jednakże to co ostatecznie zrobił ten funkcjonariusz jest drugą sprawą, która jest warta potępienia.
Czyli na tamten moment - coś spowodowało, że ten policjant go przytrzymywał, ale to że go zabił jest drugą stroną i z pewnością był winny temu zdarzeniu.
W internecie, a właściwie na Instagramie, bo tu najwięcej tego wszystkiego widziałam, zaczęły się rozpowszechniać hasła "i can't breathe", "Black lives matter", "Justice for George Floyd", coraz więcej plakatów, które udostępniały osoby popularne, jak i tacy zwykli ludzie. Ludzie w Ameryce wyszli protestować przeciwko rasizmowi.
Ja, ponieważ byłam do tego sceptycznie nastawiona, po dwóch dniach miałam dość tych haseł, plakatów, transparentów, nagrań z protestów, oraz pokazywania tego, ze ci biali to najgorsze zło. Tak. Miałam takie wrażenia po niektórych rzeczach, że niektórzy ludzie przedstawiali białoskórych jako prawdziwe demony.
Tymczasem.
Wybuchły zamieszki.
Ludzie poza wygłaszaniem wyżej wymienionych hasem, a właściwie pod ich pretekstem, zaczęli rozwalać, podpalać, grabić. Byli to w większości czarnoskórzy (choć białych jednostek też nie zabrakło). Widziałam nagranie, jak najpierw agresywnie podchodzili do radiowozu, 'zachęcali' by ich rozjechał. Zaczęli wykrzykiwać "fuck the police".
Nie podobało mi się to, co się tam działo, i niestety niektóre reakcje policji też nie do końca były w porządku, ale w wielu przypadkach funkcjonariusze wykonywali tylko swoją robotę, próbowali rozgonić tych ludzi.
Pomyślałam sobie wtedy - "Wait. JEDEN policjant dokonał się złego czynu i zabił bezpodstawnie człowieka. No plus ta trójka, co stała bezczynnie. No, ale, dlaczego obrażają CAŁĄ POLICJĘ", "dlaczego cała policja odpowiada za jedną osobę".
Ja czekałam na jeden zapowiedziany materiał na ten temat. Długo nie trzeba było czekać na wypowiedź jednego człowieka z internetu, z którym w większości spraw i przypadków się zgadzam.
Otóż Carrioner wypuścił film, który rozwiał moje wątpliwości i potwierdził moje przeczucia co do sprawy Floyda, oraz pokazał, że ci "pokojowi" protestanci nie są tacy pokojowi. Pokazał to jak obrzydliwie ludzie wykorzystują sprawę zmarłej osoby, do wykonywania przestępstw oraz to, jak media MANIPULUJĄ ludźmi.
Do protestów nic bym nie miała, choć za zjawiskiem "protest" nie przepadam, ale zamieszki to już parę kroków za daleko.
Patrząc na to co robią ci ludzie we własnym mieście, rozwalając go, czy też to, co robią oni innym ludziom, natoczyła mi się myśl, że oni sami pracują nad tym, żeby ludzie byli do nich uprzedzeni.
Naprawdę zachęcam do obejrzenia filmu Carrionera, bo ZA DUŻO LUDZI idzie ślepo w złą stronę.
I na koniec, jeszcze raz.
- George Floyd stawiał opór podczas aresztowania.
- Policjant, który go "zakuwał w kajdanki" nadużył swojej władzy, zabijając mężczyznę.
- Pokojowe protesty mogą być.
- Zamieszki są złem, a zło złem nie pokonasz.
- Wykorzystywanie śmierci Floyda do przestępstw jest OBRZYDLIWE.
- Biali ludzie również brali udział w protestach jak i zamieszkach.
"GEORGE FLOYD I ZAMIESZKI CZYLI JAK ZNISZCZYĆ WŁASNE MIASTO"
Jestem osobą, która nie przepada za ludźmi. Mam swoje odpowiednie grono osób, z którymi mogę spędzać czas, ale nie mogę za długo przebywać w mocno zaludnionym miejscu. Ludzie mnie po prostu IRYTUJĄ tym jak się poruszają, zachowują, czy w jaki sposób mówią. Niektóre jednostki, które mijam na ulicy, w centrum handlowym, w sklepie, czy w autobusie mocno działają mi na nerwy. Stare baby wpychające się w kolejki, do autobusu, osoby które nie patrzą się gdzie idą i na mnie wpadają, ludzie którzy myślą, że są najważniejsi i idąc taranują wszystkich, no i ludzie zaślepione w telefonach, które potykają się nawet o swoje nogi, bo przecież MUSZĄ ODPISAĆ NA WIADOMOŚĆ. A, jeszcze zapomniałabym o ludziach, którzy są tak łatwowierni, że wierzą we wszystko co zobaczą w telewizji i w internecie oraz o anonimowych idiotach w internecie. PO dniu spędzonym w tłumie ja muszę odreagować, siedząc sama ze sobą w swoim pokoju.
Odkąd nastała zaistniała sytuacja w naszym kraju, jestem narażona na irytację ludźmi nawet siedząc w domu, bo ludzie przez internet potrafią mnie zirytować. Na pierwszym miejscu są pseudo dziennikarze, którzy napierdzielają, samymi tytułami, które każą nam coś sugerować, które są często clickbaitowe i podchwytliwe. Plus samo to, że dają w tytułach, że "tyle i tyle jest nowych zakażonych", albo "tyle i tyle zmarło" albo coś w stylu "bardzo groźny tytuł, ludzie bójcie się". Zaraz za nimi na drugim miejscu są ludzie którzy czytają takie tytuł, nagłówki, ale nie przeczytają treści samego artykułu i na darmo panikują, tak samo jest z wieściami o nowych zachorowaniach, widząc i słysząc o tym aż za bardzo się tą całą sytuacją przejmują, boją się i dopowiadają sobie głupoty. Trzecia grupa ludzi jest bardzo blisko tych poprzednich, tyle że czyta każdy artykuły, ogląda wszystkie wiadomości w telewizji, i bez
sortowania informacji, we wszystko wierzą.
Czwarta grupa zaś składa się z osób, które przyjmują do wiadomości, co się dzieje, ale ich reakcja jest zobojętniona, wszystkie wiadomości przyjmują z dystansem i lubi czasami się pośmiać z korona-mema. Ostatni, na dnie, sort ludzi, którzy robią gówno-rzeczy w internecie, czyli te całe jutubery, influensery, którzy robią bardzo "cenne" i "przydatne" filmiki o treści "co robić podczas kwarantanny" i każdy taki filmik wygląda tak samo, mówi o tym samym a przede wszystkim NIE SĄ PRZYDATNE. Osoby te odkrywają świat rzeczywisty w którym można nadmiar czasu wykorzystać sprzątając pokój, robiąc sobie domowe spa, czytać książki, oglądać filmy i seriale. Cytując pewien utwór rapera-YouTubera - "odkrywcze w chuj".
Ja niestety w domu muszę się męczyć z osobą, która jest w jednej z powyższych grup, bo moja mama tak się przejmuję całą tą sprawą, że ona by z domu kompletnie nie wychodziła, bo na każdym kroku widzi ryzyko złapania tej korony, choć w bliższej okolicy dopiero niedawno znalazły się koroniaste osoby, przez co moja mam faktycznie mogłaby się bać. A ona przeżywa każdą wiadomość na temat wirusa, każdą wiadomość o nowych zakażonych i każdą wiadomość o kolejnej śmierci. Dodatkowo przeżywa to, co mogą czuć rodziny osób z koroną. Ja wiem, że sytuacja jest poważna i zaleca się stosować do tego co mówią ci z rządu, ale nadmierne przejmowanie się, które przeradza się w panikę, no a panika nie jest dobra. Jeszcze moja mama próbuje wmówić mi, że ma racje i przychodzi za każdym razem, gdy dowie się czegoś nowego i próbuję mnie przekonać do tego, żebym i ja zaczęła się zamartwiać. Nie wiem, jakbym miała złapać koronę, skoro ja 99% swojego czasu spędzam w domu, chyba, że wyjdę na podwórko do psa czy coś, bo nawet do sklepu rzadko jeżdżę. A moja mama tylko kichnie, a już się boi, że ma koronę.
Czas kwarantanny, to czas siedzenia w domu i jak niektórzy ludzie zwyczajnie wykorzystują go do robienia czegoś na co zazwyczaj nie mają czasu (nawet remont), tak znajdują się jednostki, które nie mogą wytrzymać siedzenia na dupie i jak oni to nie cierpią, bo nie mogą spotkać się ze swoimi kochanymi znajomkami, jak oni akurat w tym momencie gdy nie można wychodzić, poszliby na piwerko, kawkę, ciasteczko, albo na imprezę do klubu. A znając życie wtedy co było można wychodzić z domu, większość takich osób zwyczajnie siedziała na dupie i gapiła się bezmyślnie w telefon, tylko obudziła się, gdy czegoś nie można. I to pokazywanie na Facebooku, jak oni za sobą tęsknią, na ja pierdolę... Jeszcze znajdą się te 'wspaniałe' jednostki, które mają kompletnie gdzieś zakaz bez potrzebnego wychodzenia z domu i wychodzą sobie na spacery, do parku, na bulwary, W GRUPACH. A potem się dziwią, że nowe zakażenia są. Już nawet nie wspomnę o tych, co koniecznie musza być na mszy w kościele, i jaka to kara, gry NIE MOŻNA PÓJŚĆ NA MSZĘ ŚWIĘTĄ..
Na szczęście są jeszcze tacy ludzie jak ja, którzy większość czasu spędzają w domu, mimo, że mają tam jakieś swoje towarzystwo, i nie jest do dla nich coś bardzo uciążliwego siedzenie w domu, bo kwarantanna to ich styl życia.
Dobra, trochę ponarzekałam, pośmiałam memami, ale zasygnalizuję jeszcze swoją cnotę i powiem, żeby faktycznie nie wychodzić z domu, myć ręce i tak dalej, bo dzięki temu szybciej pozbędziemy się tego dziadostwa. Tak jak w Chinach. Był rygor, a teraz życie tam wraca do normy. Wystarczy obejrzeć materiały Weroniki Truszczyńskiej na YouTube. (Jeden z niewielu kanałów, które są naprawdę dobre). Ci, co nie mają powodu do nadmiernego zamartwiania się, nie róbcie tego, bo znajdzie się ktoś, kto faktycznie ma powody do zmartwień, bo albo ma zarażoną osobą z rodziny, albo ma na przykład rodzinę w takich Włochach, która znajduje się w epicentrum tej zarazy. Ogólnie pewnie nie napisałam wszystkiego tego co chciałam, ale poleciałam na freestyle'u. Poniżej jeszcze zamieszczam filmy ludzi z internetu, którzy do rzeczy wypowiadają się na temat wirusa i zalecam się z nimi zapoznać, to może wasza panika, czy coś przejdzie.
I pamiętaj, tak jak mówi poniższy meme-obrazek, MOŻESZ URATOWAĆ LUDZKOŚĆ SIEDZĄC W DOMU. Nie spierdol tego.
Światem opanował niejaki korona wirus, a niektóre polaczki już za czasów pierwszego PODEJRZANEGO o zakażenie siały panikę i wykupywały wszystko ze sklepów. To samo się działo, gdy pojawił się faktyczny zakażony, to już całkiem ludzie powariowali. Mogłam delikatnie to odczuć, gdy pojawił się pierwszy zakażony w moim województwie, lubelskim, i to jeszcze niedaleko miejscowości, w której mieszkam. Otóż tego dnia, co pojawiła się informacja o tym pacjencie, wieczorem, niedługo potem pojechałam załatwić pewną sprawę z mamą. Mama spotkała jakiegoś mężczyznę, co z resztą jechał wcześniej za nami, wyjechał ze sklepu, w którym, jak mówił, NIC NIE BYŁO, nawet PAPIERU TOALETOWEGO. Z racji tego, że tego samego dnia rano zawiozłam mamę na badania do szpitala, to świrować zaczęła i moja mama. I mówi do mnie "A co jeśli ja mam tego korona wirusa". Na co ja tylko w myślach miałam facepalma i próbuję jej wyjaśnić - "Ty byłaś w szpitalu RANO. O tym chorym pacjencie dowiedzieliśmy się WIECZOREM, który leżał w szpitalu w INNEJ MIEJSCOWOŚCI, a nie w Lublinie.". Dodatkowo, jak moja mama dowiedziała się, że tego chorego mają przenosić do szpitala, w którym ma mieć zabieg to już kompletnie zaczęła się panika.
Sytuacja w Polsce się trochę pogorszyła od tamtego czasu i teraz mamy kwarantannę. I teraz, są dwie grupy ludzi, którzy mnie wkurzają. Pierwsza grupa, to ta kompletnych ignorantów, którzy czas kwarantanny uważają za WAKACJE i, póki jeszcze były otwarte, szli do centrów handlowych, albo jadą nad zalew... Druga grupa zaś, to tych, co aż ZA BARDZO PANIKUJĄ, boją się wszystkiego i właśnie wykupują ze sklepów, nawet papier toaletowy... No w sumie znalazła by się jeszcze trzecia grupa, tych co chcą chodzić do kościoła, ale może lepiej pominę ten temat. Wszystko podsycają media, informując że tu ktoś umarł, a tam ktoś nowy zachorował, nie wspominając, że są też osoby WYLECZONE. Ostatnio jak widziałam jakąś wiadomość, to było 3 zgony i 13 WYLECZONYCH, tu w POLSCE. Ale tylko RAZ widziałam wiadomość, gdzie ktoś poinformował o tych wyleczonych pacjentach.
Owszem, epidemia jest poważna, ale cała ta sytuacja mnie dość mocno irytuje. Irytuje mnie podejście ludzi, irytują mnie media. Panikując nie polepszymy sytuacja, a wręcz ją pogorszymy. Najlepiej zachować w jak najbardziej możliwy sposób spokój, poddać się tej kwarantannie i nie wychodzić bez potrzebnie z domu, a po wyjściu gdzieś w miejsce publicznie, myć ręce. Zalecam też obejrzeć poniższy film Carrionera i nie siać więcej paniki, jak inni...
KORONAWIRUS! - Czy jest powód do paniki? Co powinieneś wiedzieć
#ZostańWDomu PS. To uczucie, kiedy myślałeś, że wpis się opublikował, a dwa dni później widzisz, że jednak nie... 🤦♀ Dziękuję komputerze...
Dzieją się złe rzeczy, chcą nam zabrać wolny internet ! Pewnie mało osób to zobaczy i pewnie już każdy widział różne materiały na temat tak zwanych ACTAch 2, ale jak mi wszyscy mówią, że nawet memy będą w pewnym sensie zabronione, MEMY czaicie? To człowieka szlag trafia. Memy to są oczywiście proste przykłady, bo robiąc tego mema z jakiegoś zdjęcia, to przecież łamiesz prawa autorskie, bo to zdjęcie zrobił ktoś inny, należy do kogoś innego, tak mówią te ACTA. Innym przykładem jest dzielenie się linkami. Chcesz podzielić się fajną muzyką, filmikiem czy dobrym artykułem, kiedy wejdą ACTA nie będziesz mógł tego zrobić, bo inaczej kiedy opublikujesz jakiś link, będziesz musiał zapłacić od niego PODATEK. Natomiast na przykładzie YouTubeów, którzy teraz są popularną częścią internetu, to tacy twórcy nie będą mogli mówić o jakimś temacie, nie będą mogli powiedzmy puścić omawianego fragmentu, powiedzmy materiał innego YouTubera, bo ten materiał ma przecież prawa autorskie. Taki twórca nie będzie mógł mieć muzyki w tle filmu, czy też tła powiedzmy z plakatami. A zwykli internetowi użytkownicy na przykład Facebooka, nie będziemy mogli używać powiedzmy cytatu z jakiejś piosenki, książki, by opisać swoje zdjęcie. Nie będą mogli wysyłać wspominanych wcześniej linków i memów, bo PRYWATNE WIADOMOŚCI będą FILTROWANE i badane, czy czegoś takiego nie wysyłamy. Więc, kiedy będziemy chcieli napisać, wyrazić swoją opinię o czymś, gdziekolwiek by to nie było, na blogu, Facebook'u, Twitterze, YouTubie, nie będziemy mogli tego zrobić! To jest zaprzeczenie WOLNOŚCI SŁOWA! Nie będzie można robić coverów, parodii, blogować, robić streamów z gier, remixów piosenek, a mali twórcy będą kompletnie zniszczeni, bo nie będą mili kompletnie żadnych zasięgów, przez brak powiedzmy tych linków. Poniżej są treści tych artykułów zagrażające WOLNEMU INTERNETOWI:
Tak więc trzeba się temu przeciwstawiać ! W miastach są organizowane protesty, już w dniu dzisiejszym w niektórych miastach jak Gdańsk, Warszawa, Łódź, czy mój Lublin. Są też w innych dniach - 30 czerwca we Wrocławiu, Suwałkach, Bydgoszczy; 1 lipca w Olsztynie, szczecinie. Pełne listy i miejsc protestów są na stronie art13.eu, kliknij w obraz poniżej.
Natomiast na stronie saveyourinternet.eu/pl/ można automatycznie wysłać maila do posłów, zadzwonić do nich lub napisać Tweeta. Jeżeli strona nie działa, zacina się, długo ładuję albo coś w tym rodzaju, nie odwracajcie się, serwery są po prostu obciążone, bo internauci najwidoczniej robią coś w tym kierunku, co jest oczywiście dobrym znakiem.
A poniżej parę filmów, mówiących o zagrożeniu, które warto obejrzeć, dowiecie się więcej. Udostępniajcie, lajkujcie, żeby więcej osób się dowiedziało i interweniowało ! ACTA 2 NADCHODZI! - Koniec Wolnego Internetu!
Koniec Atora na YouTube i WOLNEGO INTERNETU - Unia Europejska UE Robi ACTA 2 - Komentator
CZY TO KONIEC INTERNETU? - ACTA 2 - ART. 13
CZY TO KONIEC INTERNETU? *to prawda...*
KONIEC INTERNETU?! - ACTA 2 - Czym jest i co nam grozi! *SZOKUJĄCE*