"Każdego wieczoru, gdy śpiewam, w pewien sposób wkurza to moją przepuklinę. Ostatnio nawet wymiotowałem" - zwierza się Bennington, którego czeka operacja mająca mu pomóc w powrocie do pełni zdrowia.
Jak się okazuje, jego cierpienie ma również pozytywny skutek.
"Zdałem sobie sprawę z tego, jak całe życie może odwrócić się do góry nogami w ciągu kilku minut" - mówi Bennington. "Kiedy byłem w szpitalu, myślałem sobie: Kurczę, pokłóciłem się z jednym z bliskich krewnych, a być może to był ostatni raz, kiedy miałem okazję z nim rozmawiać. Nie chcę, aby coś takiego zdarzyło się w przyszłości."
Wokalista Linkin Park trafił do szpitala 30 maja z silnym bólem brzucha. W związku z jego niedyspozycją zespół zmuszony był odwołać czerwcowe tournee po Europie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz